Twoje zakupy
Prezent do zamówienia
Przejdź do koszyka
https://static.nutridome.pl/svg/Nutridome_logotype_brand.svg

Darmowa dostawa tylko w aplikacji pobierz

Uroda w sieci – jakich trendów szukają Polacy w internecie?


Internet to prawdziwa skarbnica wiedzy, również tej urodowej. Coraz więcej z nas kupuje kosmetyki online, czyta opinie o nich w sieci i śledzi wszelkie nowinki, związane z dbaniem o swój wygląd. Sprawdziliśmy, jakie kwestie interesują nas w tym roku wyjątkowo mocno.


Po miesiącach zdominowanych przez pandemię koronawirusa przyszedł czas, aby na nowo zastanowić się nad swoimi potrzebami. Zamknięte salony kosmetyczne i fryzjerskie, brak konieczności dojeżdżania do pracy, ograniczenia w zakresie podróżowania i uczestniczenia w wydarzeniach – wszystkie te czynniki wpłynęły na nasze zainteresowania i podejmowane przez nas decyzje zakupowe. Niektóre mody wykreowane w okresie izolacji utrzymują się do dziś, inne ustąpiły pola nowym. Postanowiliśmy się im przyjrzeć.


Którymi kosmetykami i zabiegami interesujemy się bardziej niż dotychczas? Jakie pytania wpisujemy ostatnio liczniej w wyszukiwarkę? Kim najwięcej z nas inspiruje się w mediach społecznościowych?


Takim kwestiom poświęciliśmy nasze nowe badanie. Prześledziliśmy trendy w wyszukiwarce Google w związku z pielęgnacją, makijażem czy higieną, które ujawniły się w pierwszym półroczu 2021 roku. Poznajcie wnioski, które wyciągnęliśmy z naszej analizy. Może sami przyczyniliście się do popularności tych tematów?


Czego dowiedzieliśmy się z badania?

1. Stawiamy na świadomą pielęgnację cery. Popularność haseł związanych z przeznaczonymi do niej olejami i kwasami wzrosła kilkakrotnie. Równie mocno zaczęło nas interesować golenie i rolowanie twarzy.


2. Coraz liczniej zastanawiamy się, jak złuszczać, masować i opalać ciało. Znacznie bardziej zwiększyło się zainteresowanie kosmetykami brązującymi niż produktami do tradycyjnego opalania.


3. Sporą wagę przykładamy do stanu swoich włosów, zwłaszcza w kontekście porowatości. Wielokrotnie bardziej rośnie popularność fraz związanych z ich pielęgnacją niż stylizacją.


4. Coraz więcej panów świadomie dba o zarost. Świadczy o tym znaczny wzrost liczby wyszukiwań takich haseł, jak „puder do brody”, „szampon do brody” czy „szczotka do brody z dzika”.


5. Chętniej zapraszamy naturę do swoich kosmetyczek. Częściej szukamy informacji o nakładaniu żelu aloesowego na twarz, peelingu z kawy na ciało i octu jabłkowego na włosy.


6. Otwieramy się na nowe formy i formuły produktów do makijażu. Mydło do stylizacji brwi, róż w kremie, bronzer w sztyfcie – to przykłady kosmetyków, które ostatnio googlujemy znacznie częściej.


7. Mamy świeże spojrzenie na niedawne trendy w stylizacji paznokci. Wskazuje na to popularność takich haseł, jak „czarny french” czy „paznokcie baby boomer kolorowe”.


8. Bierzemy sprawy w swoje ręce. Chętniej uczymy się, jak samemu przeprowadzić depilację woskiem, zrobić kulę do kąpieli, obciąć włosy czy wykonać manicure hybrydowy.


9. Bardziej troszczymy się o pochodzenie produktów. Częstotliwość wyszukiwania hasła „marki, które testują na zwierzętach” wzrosła w pierwszym półroczu kilkadziesiąt razy w stosunku do poprzedniego okresu.


10. Miliony z nas obserwują twórców związanych z branżą beauty. Tutoriale, testy, lookbooki – chętnie oglądamy je na Instagramie, YouTubie i TikToku.


Co chętniej nakładamy na twarz?

Arganowy, migdałowy, jojoba – o aplikowaniu tych olejów na twarz czytaliśmy w pierwszym półroczu wielokrotnie częściej niż w poprzednim okresie. Znaczny wzrost popularności zyskały także hasła związane z twarzą oraz olejami: z czarnuszki, kokosowym czy rycynowym. O kilkaset procent zwiększyła się również częstotliwość wyszukiwań fraz dotyczących nakładania maści z witaminą A oraz kwasu mlekowego na cerę.


W zakresie naturalnej pielęgnacji chętniej googlowaliśmy także domowe maseczki. Z ogórka, awokado, glinki, płatków owsianych, siemienia lnianego, drożdży, jajka czy miodu – popularność każdej z nich wzrosła minimum dwukrotnie. Bardziej interesowaliśmy się również maseczkami w płachcie. Liczba ich wyszukiwań na przestrzeni pierwszego półrocza zwiększyła się o 250%.


Jeśli chodzi o kremy, równych nie miały sobie te z filtrem. Prawdziwym hitem były zwłaszcza formuły z SPF 50. Hasło „krem z filtrem 50 do twarzy” googlowaliśmy tak często, że jego popularność wzrosła o 700%. Kilkakrotnie częściej szukaliśmy także serum antyoksydacyjnego oraz serum z kwasem salicylowym. Wśród innych drogeryjnych produktów do pielęgnacji cery na popularności zyskał tonik z kwasem glikolowym, hydrolat lawendowy i woda różana. Dla porównania, w zeszłym roku wielokrotny wzrost liczby wyszukiwań notowały czarne maski, ampułki czy serum z retinolem.


O co częściej pytamy w związku z pielęgnacją cery?

Jednym z najbardziej zauważalnych trendów jest golenie twarzy. Wspomniane dwa słowa wpisywaliśmy w wyszukiwarkę w pierwszym półroczu sześciokrotnie częściej niż wcześniej. Według popularyzatorów tego zabiegu po usunięciu na pozór niewidocznych włosków cera lepiej wchłania wszelkie produkty. Znacznie liczniej googlowaliśmy także świadomą pielęgnację twarzy oraz dwuetapowe oczyszczanie. Chętniej czytaliśmy o rozszerzonych porach, laserowym zamykaniu naczynek czy retinolu na trądzik.


Jakie pytania zadawaliśmy częściej? Więcej Polaków zastanawiało się m.in., jak używać rollera do twarzy i pozbyć się worków pod oczami oraz czym jest hydrolat. Intensywniej niż dotychczas szukaliśmy także najlepszego kremu pod oczy i najlepszej odżywki do rzęs.



Jakie zabiegi włączamy do pielęgnacji ciała?

Chęć zaoszczędzenia, a może zamknięcie salonów kosmetycznych? Nie możemy być pewni, co najmocniej na tym zaważyło, ale wiemy, że w pierwszym półroczu Polacy czterokrotnie częściej szukali wskazówek co do depilacji woskiem w domu. Dla porównania, w zeszłym roku trzykrotny wzrost popularności zanotowała depilacja laserowa w domu. Dążąc do posiadania gładkiej skóry, chętniej szukaliśmy także w sieci peelingów – do całego ciała, rąk czy ust. O kilkadziesiąt procent wzrosła również popularność balsamu ujędrniającego.


Wyraźnie zwiększyło się też nasze zainteresowanie domowymi masażami, zwłaszcza tymi na sucho, z wykorzystaniem szczotki. O wiele częściej szukaliśmy także baniek do masażu. Wśród nich wyróżnia się bańka chińska, przeznaczona do walki z cellulitem. Warto zauważyć, że nie są to najświeższe trendy – wspomniane produkty były hitami również w 2020 roku.


Na wyróżnienie zasługują także samoopalacze. Tych w piance szukaliśmy w pierwszym półroczu nawet 9 razy częściej. Towarzyszyły temu wzmożone pytania o to, jak zmyć samoopalacz. W zeszłym roku królowały z kolei wątki związane z higieną. Pytanie „jak zrobić płyn antybakteryjny” było drugim najczęściej zadawanym ze wszystkich, zawierających słowo „jak”. W pierwszych sześciu miesiącach br. ogromny wzrost popularności odnotowało za to hasło „higieniczne mycie rąk”.



Zauważalne w internecie trendy dotyczące pielęgnacji ciała znajdują też odzwierciedlenie w preferencjach zakupowych klientów Nutridome. Świadczy o tym większe zainteresowanie grupami produktów, wspomnianymi w raporcie. Przykładowo ostatnio Polacy znacznie częściej wrzucali do koszyka nasze pianki samoopalające, zwłaszcza w maju i czerwcu. Oczywiście jest to produkt sezonowy, dlatego przed wakacjami zawsze obserwujemy wzrost sprzedaży, ale nie ma wątpliwości, że w tym roku pragnienie posiadania zdrowej opalenizny przybrało na sile.



Magdalena Podgórska, nutrikonsultantka i ekspertka Nutridome



Olejowanie, metoda OMO i nanoplastyka, czyli moda na zdrowe włosy

Coraz więcej Polaków dba o to, aby pielęgnacja ich włosów była uszyta na miarę. Pierwsze półrocze przyniosło niebagatelny wzrost zapytań o pielęgnację włosów nisko- i wysokoporowatych – każdą z tych fraz wpisywaliśmy w wyszukiwarkę kilkadziesiąt razy częściej. Równie duży skok popularności dotknął pytania „jak sprawdzić porowatość włosa” i „co zrobić, aby włosy szybciej rosły”, a także metodę mycia włosów OMO oraz mycie włosów samą wodą. Padło również cztery razy więcej zapytań o to, co ile najlepiej myć włosy.


Podobnie jak przed rokiem, znów wzrosło zainteresowanie olejowaniem włosów. W takim kontekście wielokrotnie częściej googlowaliśmy olej konopny i olejek makadamia. Oprócz tego znacznie chętniej poszerzaliśmy swoją wiedzę o occie jabłkowym, wodzie ryżowej, siemieniu lnianym i czarnej rzepie, nakładanych na włosy.


Jeśli chodzi o stylizację włosów, niezaprzeczalnym hitem w pierwszym półroczu okazała się nanoplastyka, czyli nowoczesny zabieg prostowania z użyciem preparatu na bazie karbocysteiny oksoacetamidowej. O ponad 5000% wzrosła także popularność dwóch ekologicznych metod uzyskania skrętu – loków na pasek od szlafroka i loków na skarpecie. 


Szukając farb do włosów, wielokrotnie częściej pamiętaliśmy o dopisaniu, aby były bez amoniaku. Wzrost popularności dotknął produkty koloryzujące w odcieniu rudym, czerwonym czy miodowego blondu. W ubiegłym roku, być może ze względu na przymusową kwarantannę i wakacyjną beztroskę, chętniej googlowaliśmy zmywalne farby oraz takie w kolorze fioletu i zieleni. Wyszukiwania takich kosmetyków zwiększyły się zwłaszcza w marcu i lipcu.


Jak zapuścić brodę? Zastanawia się nad tym coraz więcej Polaków

Pisząc o dbaniu o włosy, nie można pominąć kwestii zarostu. Okazuje się, że panowie coraz liczniej marzą o gęstej brodzie. W pierwszym półroczu wpisywali w wyszukiwarkę hasło „jak zapuścić brodę” o 140% częściej. Towarzyszył temu wzrost zainteresowania produktami do pielęgnacji zarostu – od pudru do zagęszczania i szamponu do mycia, aż po szczotkę z dzika, grzebień i prostownicę.


Zwiększyła się także popularność innych produktów z męskiej kosmetyczki. Przybyło wyjątkowo dużo wyszukiwań frazy „płyn do higieny intymnej dla mężczyzn”. Dwukrotnie chętniej Polacy (lub Polki – jak wynika bowiem z zeszłorocznego badania Picodi.com, tylko połowa mężczyzn kupuje sobie kosmetyki samemu) czytali również o kremach do twarzy i kremach do depilacji dla panów.



Coraz większe zainteresowanie męską pielęgnacją dostrzegamy również w naszym sklepie. Artykuły z tej kategorii już od dawna stanowią ważną część oferty Nutridome. Wśród nich szczególnie popularne są właśnie produkty do zarostu. Bardzo często zdarzają się sytuacje, kiedy to kobiety uzupełniają kosmetyczki swoich partnerów. Jednak jak wynika z naszych danych, obecnie nieznacznie częściej męskie kosmetyki kupują sami mężczyźni. Bardzo nas cieszy, że choć nadal pozostają w mniejszości, to stanowią oni coraz liczniejszą grupę klientów Nutridome.



Magdalena Podgórska, nutrikonsultantka i ekspertka Nutridome



Francja i lata 80. – czym jeszcze inspirujemy się przy make-upie?

Trendy z najpopularniejszej wyszukiwarki wskazują, że stawiamy ostatnio na subtelne, klasyczne makijaże. W pierwszym półroczu szczególnie duży wzrost liczby zapytań, bo przekraczający 5000%, dotyczył makijażu francuskiego. Trzy razy częściej szukaliśmy także wskazówek na temat delikatnego makijażu oka. Nie boimy się jednak również odważnych zestawień kolorów – w tym samym czasie popularność hasła „makijaż lat 80” wzrosła czterokrotnie.


Tak jak przed rokiem, znacznie zwiększyło się zainteresowanie pędzlami do makijażu. Liczniej googlowaliśmy także produkty do stylizacji brwi. Zależy nam na tym, aby mieć je pod kontrolą – wzrosła nie tylko popularność kredek woskowych, mydeł i farbek do brwi, ale również henny pudrowej i żelowej. Podobnie było z laminacją rzęs czy kreskami permanentnymi.


Wciąż poszerzamy także swoją wiedzę na temat make-upu. W okresie od stycznia do czerwca kilkakrotnie częściej zadawaliśmy pytania o to, jak nakładać rozświetlacz, malować brwi czy konturować twarz. Dla porównania, w ubiegłym roku najchętniej czytaliśmy o tym, jak malować brwi, przykleić rzęsy i wyszczuplić twarz. Niezaprzeczalnym trendem był wtedy również strobing oraz makijaż lat 20.


Jaki manicure ostatnio chcemy mieć?

W ostatnich miesiącach kolejne osoby rozpoczęły przygodę z samodzielną stylizacją paznokci. Sugeruje to fakt, że kilkadziesiąt razy częściej szukaliśmy wskazówek co do tego, jak zrobić hybrydy w domu. W przypadku manicure’u żelowego porównywalny wzrost zainteresowania dotyczył ściągania żelu z płytki. Mocniej dbaliśmy nie tylko o piękny wygląd, ale również zdrowie paznokci. Wskazuje na to czterokrotne zwiększenie liczby wyszukiwań zestawu do manicure’u japońskiego.


Jakie wzory cieszyły się rosnącą popularnością w pierwszym półroczu? Jeśli chodzi o barwne zdobienia, znacząco wyróżniły się kolorowe baby boomer. Chętniej googlowaliśmy także pudroworóżowe i pastelowe paznokcie oraz kolorowy french. Z drugiej strony przybyło wyszukiwań czarnych paznokci z brokatem i czarnego frencha. Na naszych dłoniach nie jest więc nudno.



Czego więcej z nas chce się nauczyć?

Wielu z nas potraktowało zeszłoroczny lockdown jako okazję do eksperymentowania, również w zakresie dbania o urodę. Okresy znacznego ograniczenia kontaktów społecznych przyczyniły się do wielokrotnego wzrostu częstości wyszukiwań haseł „jak wydobyć skręt włosów”, „jak samemu obciąć włosy” czy „jak farbować włosy w domu”. Szczególnie licznie, zwłaszcza w kwietniu 2020 roku, pytaliśmy także o to, jak ostrzyc dziecko i mężczyznę.


Odczuwalne było nie tylko zamknięcie salonów fryzjerskich, ale również kosmetycznych. Wielokrotnie częściej poszerzaliśmy wiedzę o tym, jak powiększyć usta, nałożyć żel na paznokcie oraz ściągnąć hybrydę w domu. O kilkaset procent wzrosła też popularność haseł związanych z samodzielnym zrobieniem soli i kuli do kąpieli oraz mydła i żelu antybakteryjnego do rąk.


Jak pokazała nasza analiza, pierwsze półrocze 2021 roku przyniosło utrzymanie wspomnianych trendów. Dołączył do nich domowy peeling do skóry głowy (+300%), domowe rozjaśnianie włosów (+190%), a także domowy peeling do ust (+60%). Liczniej niż wcześniej szukaliśmy również informacji o tym, jak zrobić paznokcie akrylowe i wybielić zęby w domu.


Na znaczeniu zyskuje etyczna produkcja

Nasze zwiększone zainteresowanie naturalnymi kosmetykami nie ogranicza się jedynie do składu produktów. Okazuje się, że towarzyszy mu również wzrost troski o ukrytą cenę powstawania preparatów. O oznaczeniu „cruelty-free” zrobiło się głośniej w pierwszym półroczu 2021 roku. Sześciokrotnie częściej czytaliśmy o kosmetykach testowanych na zwierzętach. Jeszcze większą popularność zdobyły hasła „marki, które testują na zwierzętach” oraz „stop animal testing”. Liczba wyszukiwań każdej z tych fraz wzrosła w Polsce niezwykle mocno, bo o przeszło 5000%.



W Nutridome bardzo uważnie dobieramy produkty do swojej oferty. Szczególnie mocno cenimy sobie naturalne składniki roślinne, na których opierają się nasze formuły. Troska o środowisko i dobro zwierząt wpisuje się w naszą filozofię, dlatego od samego początku stawiamy na wegańskie kosmetyki, czyli takie, które nie są testowane na zwierzętach i nie zawierają substancji pochodzenia zwierzęcego. Cieszymy się, że internauci również mają to coraz bardziej na uwadze, podejmując decyzje zakupowe. Mamy nadzieję, że świadomość Polek i Polaków w tym zakresie będzie rosła z każdym rokiem.



Magdalena Podgórska, nutrikonsultantka i ekspertka Nutridome


Kto nas inspiruje?

Zanim zdecydujemy się poszerzyć wiedzę na temat danego trendu, musimy na niego natrafić. Wiele z nich rodzi się dziś w mediach społecznościowych. Duże znaczenie mają tu profile popularnych influencerów, śledzone przez setki tysięcy, a nawet miliony Polaków. Nieraz wystarczy, że znany twórca pochwali się nowym kosmetycznym odkryciem, a z półek sklepów w całym kraju znikają zapasy tego produktu.


Sprawdziliśmy więc, gdzie najliczniej zaglądamy po porcję inspiracji z dziedziny beauty. Według tegorocznego rankingu See Bloggers Łódź, największą popularnością cieszą się w sieci poczynania Oli Nowak, Marcysi Ryskali i Agnieszki Grzelak. Zaraz za podium plasuje się Marita Sürma-Majewska, działająca pod pseudonimem Deynn, oraz Paulina Soboń. Każda z nich łączy tematykę urodową z innymi, przyciągając obserwatorów zainteresowanych nie tylko kosmetykami, ale również modą, podróżami czy aktywnością fizyczną.


Warto wyróżnić medium szczególnie lubiane przez nastolatków. Liczba fanów najpopularniejszej tiktokerki, Marii Jeleniewskiej, na koniec czerwca sięgała 13 milionów. Aż do tylu osób mają szansę dotrzeć jej makijaże czy stylizacje paznokci. Zgodnie z danymi platformy zrzeszającej influencerów DDOB, drugi pod względem wielkości profil z krótkimi wideo, również tymi związanymi z wyglądem, prowadzi Marlena Sójka, a trzeci – Sabina Pawlik. Do milionów obserwatorów trafiają także testy kosmetyków Kingi Sawczuk czy Ewy Zawady.


Dłuższe filmy na temat makijażu i pielęgnacji znajdziemy w serwisie YouTube. Tam nie ma sobie równych kanał Weroniki Sowy, znanej jako Wersow. Podium ulubionych youtuberów Polaków związanych z tematyką beauty uzupełnia Agnieszka Grzelak oraz Ewa Grzelakowska-Kostoglu – doświadczona wizażystka, kosmetolożka i piercerka, działająca pod pseudonimem Red Lipstick Monster. Przeszło milion fanów śledzi również kanały Adrianny Kępki i Natalii Karczmarczyk, zatytułowane True Beauty oraz Natsu.



#makeup, czyli ulubione hashtagi Polaków

Nie musimy posiadać tysięcy obserwatorów, aby nasze zdjęcie przyczyniło się do popularności danego trendu. Swoimi stylizacjami chętnie dzielimy się na Instagramie, bazującym właśnie na materiałach wizualnych. Okazuje się, że aż w 14 z 20 największych polskich miast #makeup znajduje się wśród 30. najczęściej używanych hashtagów. Zgodnie z danymi TagsFinder, takie oznaczenie cieszy się największą popularnością w Białymstoku i Rzeszowie. W każdej z tych miejscowości jest to 14. najliczniej stosowany hashtag. Wyjątkowo chętnie opisują w ten sposób swoje posty także użytkownicy ze Szczecina, Gliwic i Lublina.


Do urodowej tematyki nawiązuje także #beauty, plasujący się wśród 30. najczęściej wykorzystywanych hasztagów w 8 ze wspomnianych miast. Najchętniej sięgają po niego mieszkańcy Łodzi, Częstochowy, Sosnowca i Lublina. Dla porównania, #beautiful znalazł się aż w 15 z 20 analizowanych zestawień. Po przymiotnik związany z pięknem sięgają najczęściej do opisu swoich postów Polacy z Krakowa, Poznania i Szczecina. Z kolei #style znajduje się wśród 30. najchętniej używanych jedynie w Warszawie, Lublinie i Katowicach. Choć nie musimy tagować zdjęć przed ich publikacją, wspomniane dane dają ciekawy wgląd w naszą aktywność w mediach społecznościowych.


Krótko o badaniu

Raport bazuje na danych z narzędzia Google Trends. Pozwala ono na porównanie częstotliwości różnych zapytań, kierowanych do wyszukiwarki Google w konkretnym regionie i czasie. W badaniu uwzględniono wybrane hasła, które zanotowały wzrost popularności w Polsce w pierwszym półroczu 2021 roku oraz całym 2020 roku w stosunku do poprzednich okresów. Zostały one uzupełnione o informacje z wiarygodnych źródeł, związanych z internetem i branżą beauty.


Wybierz wersję